Jeśli rok 2023 miałby swoją oficjalną fryzurę, to bez dwóch zdań byłaby to grzywka na bok. Pokochały ją gwiazdy, pokochały ją influencerki, pokochały ją… sąsiadki. I nic dziwnego – to fryzura, która jak za dotknięciem czarodziejskiej szczotki potrafi dodać charakteru, rozjaśnić spojrzenie i — owszem — ukryć tę zmarszczkę, którą nagle zauważyłaś w lustrze. Ale zanim chwycisz za nożyczki (lub zadzwonisz do zaprzyjaźnionej fryzjerki), sprawdź, czy i jak tę modną grzywkę dopasować do kształtu swojej twarzy i osobistego stylu. Bo choć grzywka na bok jest jak mała czarna — pasuje (prawie) każdej — to diabeł tkwi w szczegółach.
Kształt twarzy mówi wszystko
Nie ma co ukrywać – twarz jest nieco jak rama dla obrazu, a włosy jak dobrze dobrana ramka z Ikei (albo nawet bardziej designerska). Grzywka na bok sprawdzi się przy wielu kształtach twarzy, ale sztuką jest dostosować ją tak, żeby eksponowała to, co trzeba, i delikatnie zamaskowała to, czego eksponować nie chcemy.
- Owalna twarz – gratulacje! Masz twarz idealną do eksperymentów. Grzywka na bok ułoży się miękko i naturalnie, niezależnie od tego, czy masz proste włosy, fale czy loczki.
- Okrągła twarz – grzywka skośnie opadająca to świetny trik na optyczne wyszczuplenie. Odciąga uwagę od pełniejszych policzków i wydłuża rysy. Win-win!
- Kwadratowa twarz – tu warto postawić na bardziej miękkie cięcie, aby złagodzić mocno zarysowaną linię szczęki. Asymetria działa na Twoją korzyść.
- Trójkątna twarz – potrafi płatać figle. Grzywka powinna być lekka, zaczesana nieco bardziej na bok, by nie podkreślać wąskiego podbródka.
Jeszcze jedna rada: nie przeceniaj wpływu filtrów z Instagrama – tę twarz nosisz codziennie. Warto dopasować fryzurę do rzeczywistego kształtu, nie tylko tego z aplikacji.
Z charakterem czy na luzie? Dopasuj do stylu życia
Nie samą geometrią człowiek żyje. Grzywka to nie tylko kwestia twarzy, ale też… osobowości! Poniżej kilka typowych postaci, z którymi możesz się identyfikować (albo i nie), by wiedzieć, jaką wersję tej grzywki wybrać.
- Minimalistka z zamiłowaniem do klasyki – wybierz dłuższą, delikatnie zaczesaną grzywkę, która w razie potrzeby może zniknąć za uchem. Idealna do białej koszuli i kawy na wynos.
- Artystyczna dusza – asymetryczne cięcie, pasma różnej długości, lekki nieład. Niech wygląda, jakbyś właśnie wróciła z sesji zdjęciowej (choćby to była tylko droga po bułki).
- Dziewczyna z sąsiedztwa – grzywka na bok stylizowana na luzie, lekko pofalowana – wygląda dobrze zarówno do sneakersów, jak i randki przy świecach.
- Bizneswoman – gładka i schludna, często układana prostownicą. Pokazuje, że kontrolujesz nie tylko budżet firmy, ale i każdy kosmyk włosów.
Jeśli odnajdujesz się gdzieś pośrodku – jeszcze lepiej. Właśnie ta uniwersalność sprawia, że grzywka na bok to hit sezonu.
Na co uważać? Pułapki i fryzjerskie faux pas
Zanim zaplanujesz wielką metamorfozę, przypominamy: Internet kłamie. Albo przynajmniej… czaruje. Wyszukując grzywka na bok inspiracje, zalewają nas zdjęcia celebrytek, które mają do dyspozycji własnych stylistów i wiatraki ustawiane pod idealnym kątem. Ale i bez nich da się wyglądać świetnie!
Co warto wziąć pod uwagę:
- Typ włosów – bardzo gęste pasma mogą potrzebować wycieniowania, z kolei cienkie włosy lepiej układają się przy dobrze dobranym cięciu bez zbyt dużej objętości w grzywce.
- Czas na stylizację – jeśli nie cierpisz stać rano z suszarką w ręce i wolałabyś raczej medytować przy kawie, celuj w grzywkę, która układa się sama.
- Zawirowania pogodowe – tak, deszcz może zmienić Cię w Rozczochraną Królową Chaosu. Dobry spray teksturyzujący albo suchy szampon to Twoi nowi najlepsi przyjaciele.
Dobrze też mieć na uwadze, że nawet najlepiej dobrana grzywka na bok wymaga pewnego zaangażowania. Ale spokojnie – to nie kredyt hipoteczny. Zawsze można ją spięć, przypiąć spinką albo przeczekać, aż odrośnie.
Gwiazdy kochają asymetrię
Jeśli potrzebujesz jeszcze odrobiny inspiracji (albo po prostu chcesz pogapić się na pięknych ludzi), warto zerknąć, kto w 2023 mówi grzywce tak. Zendaya, Emma Stone, Dakota Johnson – wszystkie te ikony stylu często wybierają wersję na bok, która łączy w sobie elegancję z odrobiną nonszalancji. A skoro one mogą, to Ty też!
Stylizacja na czerwony dywan? Szczotka, odrobina lakieru i… gotowe. Stylizacja do pracy? Prosto, naturalnie, bez fanaberii. Stylizacja na domówkę? Luźno, z małym skrętem – jak najbardziej!
Nie zapominajmy też o wersji retro – grzywka na bok w stylu lat 70. (tzw. curtain bangs) zyskuje fanów w każdym wieku. Trochę Jane Birkin, trochę TikTok. Brzmi jak marzenie, które pachnie suchym szamponem i pianką do objętości.
Ostatecznie chodzi o Ciebie – to Ty masz się czuć dobrze ze swoim odbiciem (nawet tym zaraz po przebudzeniu). Fryzura to forma ekspresji, ale też akt miłości własnej. Więc jeśli rozważasz grzywkę na bok – idź w to! Weź głęboki oddech, numer do zaufanego fryzjera i… do dzieła!