Masz dość zatłoczonych mazurskich jezior, szukasz czegoś bardziej nietuzinkowego niż Krupówki i nie marzysz o selfie na tle Rynku w Krakowie? Cóż, czas odkryć miejsce, które wciąż kryje swoje sekrety przed masową turystyką: Ponidzie. Ten malowniczy region leżący pomiędzy Kielcami a Krakowem to prawdziwy skarb natury, historii i… spokoju. Jeśli chcesz się przekonać, co drzemiące w dolinie Nidy miasteczka mają do zaoferowania, daj się zaprosić na wyprawę po najpiękniejszych zakątkach Ponidzia. Gwarantujemy naturę, kulturę i więcej bocianów niż ekranizacji bajki o ich zawodzie.

Busko-Zdrój – nie tylko dla kuracjuszy i emerytów

Jeśli ktoś kojarzy Busko-Zdrój jedynie z sanatorium i borowiną, to znaczy, że zaspał ostatnie 20 lat. To urocze miasteczko pełne jest eleganckich parków, odrestaurowanych willi i fontann, których nie powstydziłby się sam Wersal (w wersji mini oczywiście). Park Zdrojowy, zaprojektowany jeszcze w czasach, kiedy nie było Instagrama, idealnie nadaje się na romantyczne spacery lub sesje zen z kijkami nordic walking w tle. Dla fanów kultury – Nowy Dom Zdrojowy serwuje nie tylko zabiegi, ale też koncerty i wystawy. Busko to po prostu spa z klasą… i z duszą.

Pińczów – „Mały Rzym” Ponidzia

Dla tych, którzy myślą, że nad Nidą nie ma klimatu do city breaka – Pińczów mówi sprawdzam!. Nazywany niegdyś „Małym Rzymem” (bo i wzgórza są, i nad rzeką leży, a nawet bazylikę da się znaleźć), ma w zanadrzu całkiem sporo: renesansową kolegiatę, grodzisko i jedyny w Polsce klasztor paulinów nad Nidą. I uwaga – miasto oferuje też możliwość zwiedzania starych kamieniołomów kredowych. Jeśli do tej pory uważałeś, że kreda służy tylko do pisania po tablicy, tu przekonasz się, że może stać się doskonałym pretekstem do eksploracji podziemnego świata.

Nida – leniwa bogini wodnych przygód

Jeśli Twoim żywiołem jest woda, Nida jest odpowiedzią na Twoje kajakowe marzenia. Ta rzeka to prawdziwa perła Ponidzia – spokojna, szeroka i bajecznie kręta, idealna dla początkujących wodniaków i fanów dryfowania bez spiny. Kajakowe wyprawy po Nidzie to coś między relaksem w spa a oglądaniem przyrodniczego dokumentu z realnym udziałem czapli siwej i bobra. Nieśpieszny nurt rzeki pozwala podziwiać łąki, starorzecza i dzikie ostępy – tu nie potrzebujesz filtra na zdjęcia, bo natura robi całą robotę.

Skarby ukryte poza folderem reklamowym

Czasem najciekawsze miejsca nie mają własnych stron na TripAdvisorze, ale mają duszę i legendy. Ot, chociażby rezerwat „Skorocice” – z jaskiniami krasowymi i formacjami skalnymi, które wyglądają jak z filmu fantasy. Albo malownicze ruiny zamku w Chrobrzu – niegdyś rezydencja królewska, dziś miejsce idealne do rozmyślań o przemijaniu (i o tym, gdzie najlepiej rozbić piknik). Warto też zajrzeć do Wiślicy, niepozornego miasteczka o wielkiej historii – z romańską kolegiatą i słynną Płytą Orantów, której symbolika jest tak bogata, że nadinterpretacje można pisać godzinami.

Kultura, która smakuje jak domowy sernik

Ponidzie to również kraina lokalnych smaków i przaśnej kultury ludowej – w jak najlepszym wydaniu. Kiedy trafisz na miejscowy festyn lub jarmark, przygotuj się na potężną dawkę domowych wypieków, rękodzieła i folkloru, który – co zaskakujące – nie ściera się z czasem, tylko się z nim zaprzyjaźnia. Małe galerie, skanseny i warsztaty twórcze czekają na tych, którzy mają dość plastiku i szukają ręcznej roboty, dosłownie. Tu każdy gliniany dzban i każde wyszywane serduszko ma swoją opowieść.

Zatem jeśli masz ochotę na region, w którym czas płynie nieco wolniej, ludzie mówią dzień dobry nieznajomym, a przyroda nie potrzebuje photoshopu, Ponidzie serdecznie zaprasza. Niezależnie od tego, czy szukasz duchowej odnowy, chcesz popływać kajakiem, czy po prostu zjeść domowy sernik spod ręki babci – znajdziesz tu coś, co zostanie z Tobą na długo. Tylko nie mówmy o tym za głośno – jeszcze ściągniemy tłumy z Zakopanego.

Zobacz też:https://meskiblog.pl/odkryj-ponidzie-najlepsze-atrakcje-i-ukryte-skarby-regionu/